Get Adobe Flash player

Statystyka

Użytkowników : 13
Artykułów : 195
Zakładki : 27
Odsłon : 105574

Aktualności


Dzisiaj jest: Środa
18 Października 2017
Dzień Pracownika Służby Zdrowia
Imieniny obchodzą
Julian, Łukasz, René
Do końca roku zostało 75 dni.
Zodiak: Waga
Start GAZETKA Z KLASĄ

GAZETKA Z KLASĄ

WYNIKI KONKURSU SPRACHDOKTOR 2013

 

 

Znamy już wyniki ogólnopolskiego konkursu germanistycznego Sprachdoktor 2013. Jak zwykle mamy się czym pochwalić. Spośród uczniów klas czwartych najlepsi w szkole byli Julia Beser i Marek Pęchorzewski z klasy IVa, którzy zajęli II miejsce w województwie wielkopolskim. Klasy piąte świetnie reprezentował min. Michał Bisiorek z kl. Vb zajmując I msc. w województwie, a z klas VI z testem poradziła sobie najlepiej Julia Szternel z VIb i uplasowała sie na miejscu IV w województwie. Uczniowie byli przygotowywani dłuższy czas przez panie Dorotę Majewską i Dorotę Gołąb. Niesprawiedliwie jest nie wspomnieć o bardzo dobrych wynikach Szymona Krzysztoszka ( 4 msc. w woj.) i Filipa Besera ( 3 msc w woj.) z Va. Niewiele punktów  do 100% poprawności brakowało też  Kacprowi Sikorze( 5 msc. w woj.) i Ani Nowakowskiej (7 msc.) z klasy VIa. Wszystkim serdecznie gratulujemy!

WYWIAD Z NR 3/2012/2013

Rozmowa z panią Elżbietą Kłossowską- przewodniczącą Rady Miejskiej

 

Redakcja: Co trzeba zrobić by zostać przewodniczącą Rady Miejskiej?

Pani Elżbieta Kłossowska: Przewodnicząca zostaje wybrana spośród radnych danej kadencji. Mnie przypadł ten zaszczyt ponieważ otrzymałam m.in. kolejny raz bardzo duże poparcie wśród wyborców jak również dzięki temu , że organizowałam wiele przedsięwzięć dla lokalnego środowiska . Moją kandydaturę przedstawiono na pierwszej sesji Rady. Radni  w tajnym głosowaniu, większością głosów, poparli moją kandydaturę.

 

Jak długo pracuje Pani w szkole?

 

Mam bardzo długi staż pracy, pracuję w szkole już ponad 30 lat.

 

Co w pracy z dziećmi przynosi dziś Pani największą satysfakcję?

 

Praca z dziećmi sprawia mi wielką satysfakcję. Obserwuję jak na moich oczach kształtuje się  charakter młodego człowieka, jak zmienia się dziecko fizycznie i  osobowościowo.  Gdy jeszcze temu towarzyszą indywidualne sukcesy w postaci  przyrostu określonych umiejętności, tym bardziej się cieszę. Dzieci, które uczę są lekarstwem na codzienne troski i kłopoty. To one nie pozwalają się smucić, wnoszą wiele radości swoją otwartością , prawdomównością  i szczerością. Wielką satysfakcję sprawiają mi przejawy sympatii moich byłych uczniów. Od wielu otrzymuję kartki pocztowe z wakacji czy świąteczne, z pobytu w różnych miejscach świata. Bywają również zawiadomienia o ślubie – bardzo się wtedy wz ruszam.

Na czym polega praca przewodniczącej Rady?

 

Moim głównym zadaniem jest organizowanie pracy Rady, prowadzenie obrad sesji, reprezentowanie Rady na zewnątrz i wiele innych zadań określonych w statucie gminy.

 

Jak lubi Pani spędzać czas wolny?

Mam niewiele czasu, jednak każdą wolną chwilę wykorzystuję na poznawanie historii naszego miasta, ludzi w nim mieszkających. Gromadzę stare zdjęcia dotyczące naszego grodu. Mam zarejestrowanych wiele ciekawych opowieści dotyczących wielu wydarzeń. Mogę pochwalić się licznymi kontaktami z różnymi ciekawymi ludźmi z Polski i świata, których  korzenie związane są z Pyzdrami.  Kolejną moją pasją  jest zbieranie pocztówek o Pyzdrach. Ta pasja trwa już wiele, wiele lat. Kolekcja, którą posiadam, powoli ale ciągle się powiększa.

Uwielbiam pracę w ogródku. Z moich warzyw i owoców robię wiele przetworów na zimę.

Czy pamięta Pani jakąś zabawną sytuację z uczniami w roli głównej?

 

Tu mogłabym opowiadać bez końca. W ciągu tylu lat pracy zabawnych sytuacji z udziałem dzieci było mnóstwo. Jednak opowiem jedną. Było to  chyba 20 lat temu. Jak każda kobieta chciałam mieć pięknie ufarbowane włosy, ale dobrą farbę trudno było wtedy zdobyć. My kobiety, wymyślałyśmy różne sposoby na upiększanie się. Jedna z koleżanek poradziła mi, że ciekawy kolor włosów  uzyskuje się smarując włosy pewnym płynem, Tak też zrobiłam. Poszłam do szkoły, na boisku pełniłam dyżur. W tym czasie zaczął padać deszcz, który zaczął spłukiwać z moich włosów wcześniej nałożony płyn. Co ciekawe włosy zmieniły swój kolor, stały się zielone jak trawa. Jeden z uczniów podbiegł do mnie i wykrzyknął przerażonym głosem –,,  Pani zzieleniała !!! „ . Innym razem po kolejnym eksperymentowaniu na włosach, byłam pomarańczowa jak marchewka. Całe szczęście, że oprócz najbliższych nikt mnie nie widział.

 

Wiemy, że jest Pani autorką książeczki o naszym mieście. Co skłoniło Panią do jej napisania?

 

Jak wcześniej wspomniałam, jestem zauroczona naszą małą Ojczyzną. Opracowując tę książeczkę chciałam przedstawić najmłodszym dzieciom, z którymi pracuję, historię naszego miasteczka. Wszystkie publikacje wydane wcześniej o Pyzdrach były napisane językiem naukowym i trudnym w odbiorze dla dzieci. Czasem dzieci mówiły, że są napisane drobnym ,, maczkiem”  i trudno je czytać. Dlatego też zebrałam, według mnie, najciekawsze informacje, dobrałam odpowiednią czcionkę i z pomocą wielu sponsorów ją wydałam. Jest ona tak napisana, że odwiedzając kolejne miejsca w czasie spacerów z rodzicami można w sposób miły i przyjemny poznać przeszłość miasta.

Dziękujemy za poświęcony nam czas. Życzymy sukcesów w pracy zawodowej i tej związanej z przewodniczeniem Rady.

 

Sukcesy naszych szczypiornistów

Na uznanie wszystkich zasługuje z pewnością sukces naszych szczypiornistów, którzy wywalczyli najpierw mistrzostwo gminy, potem powiatu, a w zawodach na szczeblu rejonowym stanęli na podium by odebrać brązowe medale. Wszystko to pod opieką trenera- p. Przemysława Śmidowicza. Cała społeczność szkolna kibicowała im wiernie i nas nie zawiedli. Drużynę przedstawialiśmy w poprzednich numerach, ale nie oprzemy się pokusie i zrobimy to raz jeszcze.

Nasi młodzi szczypiorniści to:

P. Chlebowski, N. Moch, H. Łyskawa, D. Dropiń­ski, F. Mosiński, H. Radziejewski, D. Nowicki, B. Juszczak, M. Bisiorek, W. Sokowicz. M. Lajtlich, J. Skrzypczak, H. Król, P. Andrzejak.

Zapamiętajcie te twarze. Może kiedyś zobaczymy ich na ekranach telewizorów podczas transmisji meczy rozgrywanych przez reprezentację Polski. Kto to wie...

WYWIAD Z DYREKTOREM CKSiP W PYZDRACH

ROZMOWA Z PANIĄ SYLWIĄ KAŹMIERSKĄ-

DYREKTOREM CKSiP W PYZ­DRACH

Uczniowie naszej szkoły tłumnie biorą udział w akcjach organizowanych przez Centrum Kultury, Sportu i Promocji w Pyz­drach. Może nam Pani przybliżyć, na czym właściwie polega Pani praca?

Zadania realizowane przeze mnie opierają się przede wszystkim na organizacji imprez kulturalno-sportowych o różnej tematyce i zakresie, a także prowadzeniu świetlic i ognisk artystycznych oraz sekcji sportowych. W skrócie można powiedzieć, że moja praca po­lega na tworzeniu oferty, będącej sposobem na zagospodarowanie czasu wolnego, a przy tym rozwojem pasji i zainteresowań dzieci, młodzieży oraz dorosłych.

Prowadzę działalność promocyjną gminy, która dotyczy m.in. edy­cji strony internetowej, opracowywania różnych publikacji, wydawania folderów i produkcji gadżetów. Współpracuję też z organizacjami pozarządowymi i inny­mi instytucjami z terenu gminy, które działają na rzecz społeczności lokalnej.

Jak długo jest Pani dyrektorem CKSiP?

Dyrektorem Centrum jestem od dwóch lat. Wcześniej pracowałam w Urzędzie Miejskim. W zakre­sie moich obowiązków była m.in. promocja gminy i współpraca z ówczesnym GOK-iem w zakresie organizacji imprez.

Co sprawia Pani największą satysfakcję?

Niewątpliwie największą satysfakcję dostarcza mi udana realizacja zaplanowanego przedsięwzięcia. Cieszę się, gdy wszystko przebiega zgodnie z planem, gdy nie ma żadnej ,,wpadki’’ organizacyjnej. A jeszcze większą radość mam wtedy, gdy grono odbiorców danej akcji jest spore. Do tej pory chyba najwięcej satysfakcji miałam przy okazji organizacji 750-lecia lokacji miasta i Dni Pyzdr.

Czy ma Pani jakieś niespełnione marzenia związane z pracą?

Tak, mam ich wiele. Niestety kilka będzie musiało poczekać na realizację ze względu na ograniczenia w budżecie. Mam też takie, które nie są uzależnione od środków finansowych. Otóż chciałabym, aby mieszkańcy naszej gminy zaczęli dostrzegać to, co im proponujemy. Szczególnie dotyczy to dzieci i młodzieży.

Wiemy, że była Pani uczennicą naszej szkoły. Jakie chwile wspomina Pani najmilej myśląc o szkole?

Cały okres edukacji w podstawówce wspominam bardzo mile. Można powiedzieć, że szkoła ta była drugim domem dla mnie i moich rówieśników. Zawsze panowała wspaniała atmosfera. Duża w tym zasługa nauczycieli, którzy dużo od nas wymagali, ale okazywali też wiele troski i miłości. Szczegól­nie miło wspominam wychowawców: panią Elżbietę Kłossowską, z którą często współpracuję oraz panią Hannę Dobrzykowską.

Przypomina sobie Pani jakąś śmieszną szkolną sytuację?

Śmiesznych sytuacji nie brakowało, zwłaszcza na przerwach. Chłopacy zaczepiali się w dziewczęta, a te nie były im dłużne. Do wesołych sytuacji dochodziło też na niektórych lekcjach. Z racji, że dotyczą one nauczycieli, którzy jeszcze pracują w tej szkole – nie opowiem o nich.

Miała Pani swój ulubiony przedmiot?

Wszystkie przedmioty traktowałam tak samo. W szóstej klasie prym zaczęła wieść muzyka, a to z racji uczęszczania do chóru szkolnego i nauki gry na pianinie. Wielka w tym zasługa pani Lidii Stawskiej-Nowickiej. Ważna, jak się później okazało, była też geografia. Pani Alicja Ziętal zaraziła mnie nią tak skutecznie, że przedmiot ten stał się kierunkiem moich studiów.

Co lubi Pani robić w czasie wolnym?

Zmiana stanu cywilnego spowodowała, że mam go niewiele. Wynika to z roli pani domu, jaką pełnię po powrocie z pracy. Znajdzie się jednak czas na drobne przyjemności czy zainteresowania. Od przyszłego poniedziałku zamierzam powrócić do intensywnego treningu zumby.

Dziękujemy za poświęcony nam czas i życzymy sukcesów w pracy!

Na wizerunek placówki przyjaznej ludziom pracuje się latami. Dlatego chciałabym aby Dom Kultury był postrzegany jako ciepły, otwarty domu, gdzie jest kąt dla każdego, kto pragnie rozszerzać swoje zainteresowania, rozwijać wiedzę, dzielić się tym ,co robi.

Świąteczne rozważania młodych dziennikarek

Kiedy nadejdzie ten czas…

  Wydawać by się mogło, że w naszym zabieganym życiu coraz mniejszą rolę odgrywają rytuały. Przeciwnie! Potrzebujemy ich bardziej niż kiedykolwiek. Są naszą kotwicą. Tak też jest z wigilią. Co by się nie działo, wiemy, że odbędzie się jak co roku. I to daje nam poczucie przynależności do czegoś większego niż my sami, do zbiorowej tradycji. Poprosiliśmy koleżanki z kolegium redakcyjnego, by dokończyły rozpoczęte zdania. Ich wypowiedzi zebraliśmy dla Was w dalszej części artykułu.

Gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia to…

Natalia N. : nie mogę się doczekać ubierania choinki różnymi świątecznymi ozdobami, bombkami oraz pięknego wystroju domów i miast.

Natalia K.: od razu czuje się tą magię świąt. Choć nie bardzo lubię sprzątać, przed świętami robię to z wielką ochotą. Wraz z mamą sprzątamy cały dom i przygotowujemy przeróżne potrawy. Z tatą ubieram choinkę.

Kamila: razem  z moja siostrą ubieramy choinkę, pomagam w kuchni przygotować potrawy wigilijne.

Ola : razem z mamą czasami robię różne dania wigilijne

Eliza: mam dużo pracy, ponieważ lepię pierogi ( z grzybami  i kapustą oraz ruskie).

Ania: to czuję nastrój świąteczny. Ubieramy choinkę , robimy porządki świąteczne , szykujemy świąteczne  potrawy i pyszne wypieki. No i oczywiście czekamy na prezenty.

 

Siedząc z rodziną przy stole wigilijnym lubię…

Natalia N.: świąteczny nastrój i uśmiech na twarzach rodziny . Lubię także z nimi słuchać i śpiewać kolędy.

Natalia K.: dosłownie wszystko. Uwielbiam, gdy dzielimy się opłatkiem, słuchamy i śpiewamy kolęd, rozmawiamy, śmiejemy się, jemy i pijemy.

Kamila: wspólnie rozmawiać i śpiewać kolędy.

Ola : śpiewać kolędy, gawędzić z rodziną, zajadać się pysznymi smakołykami.

Eliza: panującą wówczas atmosferę.

Ania: wspólnie śpiewać kolędy i zajadać się uszkami.

Dni świąteczne spędzam…

Natalia N.: z najbliższą rodziną, która licznie nas odwiedza. Jedno ze świąt przeznaczam na moje odwiedziny u babci, która nie mieszka razem ze mną.

Natalia K.: z tatą, mamą, bratem i babcią. Potem przychodzi moja siostra, wraz z mężem i dzieckiem. Odwiedza nas też mój chrzestny. O północy jedziemy na pasterkę. W drugi dzień świąt siedzimy sobie razem, oglądamy jakieś filmy. W tym roku marzę o rodzinnej atmosferze, jak co roku.

Kamila: z najbliższą moją rodziną i z przyjaciółmi.

Ola : z dziadkami w moim domu.

Eliza: z książką w ręku, chyba że wyjeżdżam do rodzinki.

Ania: w domu z najbliższą rodziną.

W tym roku marzę o …..

 

Natalia N.: świętach podczas, których będzie dużo śniegu. Wtedy będę mogła razem z kuzynami urządzić bitwę na śnieżki. Marzę także o wyjeździe w góry.

Natalia K.: Nie powiem, że prezenty są dla mnie nieważne, bo bym skłamała. Kocham gdy pod choinką jest mnóstwo prezentów, nie muszą wszystkie być dla mnie. Jeżeli chodzi o mnie, to prezent nie musi być jakiś niewiadomo jaki cenny, byle by nie jeden. W tym roku nie mam jakiegoś szczególnego marzenia związanego z prezentami, może jakieś ciuchy, albo coś do fotografii. Na koniec chciałabym powiedzieć, że nie wyobrażam sobie świąt bez śniegu, choinki, rodziny, prezentów J i bez „Kevin sam w domu” i „Kevin sam w Nowym Yorku”. J

Kamila: wizycie  Świętego Mikołaja i żeby te święta były pogodne, ciepłe i białe.

Ola : nowej myszce do komputera.

Eliza: białych świętach.

Ania: o psie rasy chow chow,  nowej komórce -nokia C3 i nowych ciuszkach.

Więcej artykułów…
Reklama
Reklama

Komunikaty

Strona używa plików cookies. Korzystając z witryny, zgadzasz się na ich stosowanie.
Reklama

Grafika losowa

p1040259.jpg